Po porannym locie zaczęłam szukać dobrego miejsca na budowę domu.
Zobaczyłam fajną polankę, niedaleko las i dość blisko jamy smoków.
Okolica raczej spokojna, pełno zwierząt...
Zaczęłam więc szykować się do budowy.
Po tygodniu prace bardzo dobrze szły, a dla relaksu postanowiłam się przejść. Spotkałam Jacob'a.
- Hej. Co u ciebie? - spytałam.
- No cześć. No, nawet dobrze. - uśmiechnął się. - A u ciebie?
- Buduję swoje nowe lokum. Trochę roboty, ale za miesiąc, góra dwa,
będzie gotowy. - uśmiechnęłam się. - Może się przejdziemy? -
zaproponowałam.
(Jacob, dokończysz?;3)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz