Biegałem sobie w postaci wilka. Za mną biegła Scarlet. Nagle ujrzałem
elfkę (poznałem po wzroście), która zmieniła się w feniksa i znów w
elfa. Postanowiłem ja przywitac. Podeszłem do niej w ludzkiej postaci.
-Witaj jestem Jacob, a to-wskazałem na Scarlet-moja koleżanka, Scarlet.
-A ja jestem Mira.-uśmiechnęła sie blado.
-Witamy w szeregach zmiennokształtnych.-usmiechnąłem się szeroko.
-No to...pa!-pożegnała się i odleciała pod postacią feniksa. Byłem zdziwiony, że tak szybko nas opuściła. Ale dalej biegałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz