niedziela, 4 listopada 2012

Od Miry


Byłam jedynym elfem w tym miejscu,przez co byłam dwa razy niższa w porównaniu z połową członków(Wielkości wyrośniętej dziewięciolatki!).W związku z tym byłam trochę nieśmiała.Hm.Nigdy mi się to nie zdarzyło.
Z nudów zmieniłam się w feniksa.Latałam sobie nad łąką,gdy zobaczyłam Leslie.Jako,że byłam jedynym elfem tutaj,to również byłam jedynym feniksem tutaj,więc szybko mnie rozpoznała.Zamachała do mnie ręką.Wylądowałam na ziemi,zmieniłam się z powrotem w elfa i usiadłam obok niej.Była jedyną osobą,której ufałam w pełni,że nie będzie się ze mnie naśmiewać(no,może oprócz Roxany,Saphiry i Davida xD).Czemu?Bo była strasznie nieśmiała,zanim do niej zagadałam.I nic nie mówiła na temat mojego wzrostu.
-Cześć!-przywitałam się.
-Cześć-odparła Leslie.
-Co robiłaś?
-A,nic,robiłam sobie mały bukiecik.
Zauważyłam wtedy,że miała w ręku kilka kwiatków.
-Dlaczego nie jesteś z resztą członków?
-Boję się,że będą się naśmiewać.
-Z czego?
-Z mojego wzrostu.
-Ale po co mieli by się śmiać z twojego wzrostu?Znam niektórych i są bardzo mili.
-Ale oni są...Trochę dumni.Prawie nigdy się od siebie nie rozłączają.
-O kim mówisz?
-O zmiennokształtnych.Zmieniają się w wilki,są potężni i wogóle.
-Ale jesteś prawdopodobnie potężniejsza od nich.
-No tak,ale nadal mam złe przeczucie.
Leslie patrzyła na mnie z troską.Ale po tej chwili ciszy zmieniłam temat i nadal ze sobą gadałyśmy.I było fajnie :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz