Kiedy wyszłam z jaskini chciałam się spotkać ze smokami. Spotkałam jednak pewnego chłopaka.
- Hej, jestem Jacob. - przedstawił się.
- A ja Venus. - odparłam, a potem zmieniłam się w smoka i odleciałam. Nie chciało mi się marnować czasu.
Podleciałam do gór, gdzie mieszkają moje smoki. Flavius od razu do mnie przyleciał.
- Hej mały. - powiedziałam do niego.
Wzbiliśmy się w niebo i godzina minęła tak szybko, jak mrugnięcie okiem.
Wróciłam więc do jaskini i pożegnałam z Flaviusem. Znowu natknęłam się
na Jacob'a.
- Hej. Jak tam? - spytał.
- Dobrze, właśnie wróciłam z... z lotu. - zaśmiałam się.
- Fajnie by tak było kiedyś polatać! - uśmiechnął się Jacob. - Mogę wejść do ciebie?
Już chciałam powiedzieć "tak", kiedy przypomniałam sobie. nie mam mieszkania, tylko jaskini. Wiocha!
- Niestety, mam masę spraw do załatwienia... - skłamałam. - Może następnym razem? - uśmiechnęłam się.
- Jasne. Cześć. - pożegnał się, a ja poszłam szukać dobrego miejsca na budowę swojego domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz