niedziela, 28 października 2012

Od Jacoba

Kiedy znów spotkałem Venusm trochę pogawędziliśmy. Chyba coś się stało, bo nagle zrobiła się dziwna. No nic. Poszłem dalej, w postaci wilka. W krzakach oglądałem jakąś dziewczynę. Uczyła sie walczyc, ale i tak miała to opanowane do perfekcji. Wyskoczyłem z krzaków. Chyba chciała mnie dziabnąc mieczem, ale zmieniłem się w człowieka. Nie mogłem przeczytac jej myśli. Dziwne.
-Hej, jestem Jacob, a ty?-zagadałem. Było bardzo cicho.
-Evangelina.-przedstawiła się.
-Piękne imię, Evangelino.-uśmiechnąłem się do niej.
-Dziękuję.-odparła zarumieniona.
-Kto uczył cię walki?-zapytałem, by przerwac ponowną ciszę.
-Sama.-odparła. Potem się pożegnaliśmy. Dalej biegałem. Trochę się już zmęczyłem, więc wróciłem do mojej chatki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz